//////

NA SAMYM POCZĄTKU

Już na samym początku określił ją Światosław Richter – wyko­naniem sławnej Fantazji c-moll KV 475 Mozarta, utworu, który w swej mo­nografii o kompozytorze Gieorgij Cziczerin nazwał „nowym światem w pełni swej mocy”, „odkryciem drogi, po której pójdzie Beethoven i inni”. Głębia treści, niezmierzone pokłady uczucia, zaiste romantyczny już tragizm, jakie wspaniale uwydatnił w tym dziele Richter, nieomal wmurowały słuchaczy w fotele. Mozart zdał się w tej interpretacji demiurgiem odsłaniającym niezna­ne dotąd tajemnice przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, zstępującym w nieosiągalne dotąd otchłanie. Nie mogłem oprzeć sie wrażeniu, że powróci­wszy na estradę po kolejnej dłuższej przerwie w występach. 

Leave a Reply